(marzec 2012)
„Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie” (Mahatma Gandhi)
„Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie” (Mahatma Gandhi)
Indie potrafią
szokować. Każdy, kto pierwszy raz przyjedzie do tego kraju, opuści lotnisko w
New Delhi lub w Bombaju będzie miał wrażenie jakby cofnął się daleko w czasie.
Naprzemiennie rywalizują tu ze sobą bieda i bogactwo, radość i smutek, smród z
otaczających człowieka stosów śmieci i przepiękne zapachy kwiatów, przypraw i
kadzideł. Ulice, które stanowią jedną wielką latrynę, a wszędzie biegają
dziesiątki psów starających się wydobyć jakiś smakołyk z odpadków. Szokuje
żebractwo, okaleczone dzieciaki podchodzące i błagające o kilka rupii. Indie to
kraj pełen kontrastów, niespotykanych nigdzie indziej na świecie. Kraj ten
można pokochać, lub znienawidzić i to już w pierwszym dniu pobytu. To miejsce
na ziemi jest jak magnes, często odpychające i obrzydliwe, ale również potrafi
przyciągać swoim pięknem. Ja pokochałem Indie od pierwszej
chwili i jestem przekonany, że ta miłość jest odwzajemniona……..
Ludzie
„Miłość jest czymś najmocniejszym na świecie, a jednak nie można
wyobrazić sobie nic bardziej skromnego” (Mahatma Gandhi)
Człowiek w Indiach stanowi tło
dla krajobrazu. Faktycznie szokuje bieda i często ściska za gardło, gdy spogląda
się na cały ten rynsztok i miejsce w którym wielu przyszło żyć. Przemierzając
ulice Delhi widzi się wszechobecne prowizoryczne namioty, tudzież oparte o mury
miasta blachy, stanowiące schronienie dla tysięcy rodzin. Przy tych „domach” bawią
się niewinnie dzieci, często niemające świadomości i wyobraźni lepszego świata.
"Domami" dla wielu są również mosty i wiadukty, a chodniki w niektórych
dzielnicach stanowią dla ludzi zarówno kuchnię jak i sypialnię. Niestety
częstym nadal widokiem są brudne dzieciaki bawiące się w stertach śmieci.
Dzielą ten skrawek ziemi z bezpańskimi psami i świętymi krowami, które również próbują
coś tam odnaleźć. W Indiach wszechogarniająca bieda i żebractwo zdecydowanie stanowi
pierwszy plan, dopiero za tą niechlubną kurtyną jest przepych, luksus i piękno.
To przykre, ale wyraźnie można tu dostrzec, że bogactwo nie utożsamia się z
biedą, wręcz odizolowuje się od niej, nie zwracając na nią uwagi. Urodziłeś się w najniższej kaście, to już do końca swoich dni pozostaniesz "nietykalnym". A świat co na to? Wydaj się że świat milczy…..
| Dzieci z ulic Delhi |
| Ulice Delhi |
| Sadhu z Varanasi Zapachy |
„Bóg nie byłby Bogiem,
jeśliby zadawalał tylko intelekt. Aby prawdziwie być Bogiem, musi on władać
sercem i przemieniać je. Bóg musi znajdować swój wyraz w każdym najdrobniejszym
czynie swojego wyznawcy” (Mahatma Gandhi)
To święte dla hinduizmu miasto, jakim jest Varanasi, już
pierwszego dnia pobytu zachwyca egzotyką i mocno pobudza wyobraźnię. Położone
nad najświętszą rzeką Ganges, dla hindusów jest miejscem kultu i celem
pielgrzymek. Każdy hindus marzy by po śmierci jego prochy zostały wrzucone do
tej świętej rzeki. Szczytem marzeń jest zostać spalonym na jednym z gathów kremacyjnych
zlokalizowanych wzdłuż linii brzegowej Gangesu.
Faktycznie stosy palą się tu
bez przerwy dzień i noc. Jeżeli rodzina nieboszczyka jest zamożna, ciało jego zostanie
spalone na stosie z drzewa sandałowego, które nie jest osiągalne, ze względu na cenę, dla biedaków. Prochy, a często również niedopalone resztki spłukiwane są
przez „nietykalnych” wprost do Gangesu. W powietrzu unosi się charakterystyczny
zapach palonego ciała, który neutralizowany jest przez aromat dymiącego drzewa.
Co dziwne, ale święta rzeka, w której lądują ścieki z połowy Indii, a w której
każdego ranka hindusi obmywają swoje ciała, nie
śmierdzi. Przemierzając uliczki Varanasi wyczuwalny jest zapach kadzideł i
przypraw, pomimo warstwy odpadków i odchodów po których się chodzi. Miasto jest magiczne w każdym najdrobniejszym szczególe.
| Poranne obmywanie w Gangesie |
| Obmywanie |
Żeby poczuć zapach Indii, trzeba zanurzyć się w otaczającej
ten kraj rzeczywistości, trzeba stać się cząstką tego świata i poznać ją od
środka. Wie to każdy, kto przemierzał ulice zakurzonych miast i ocierał się o
ludzi wędrujących do wytoczonego przez siebie celu, w swej wędrówce delektując
się wszystkim tym co go otacza. Każde miejsce w Indiach jest niebanalne i wyróżnia
się spośród wielu niebanalnych tu miejsc, każde jest więc inne.
| Ulice Varanasi |
Smak słodko - gorzki
„Nie jest
najważniejsze, byś był lepszy od innych. Najważniejsze jest, byś był lepszy od
samego siebie z dnia wczorajszego” (Mahatma Gandhi)
Dwa popularne kontrasty – biały i czarny, można porównać do bogactwa
i biedy, również do piękna i brzydoty, przy czym to „piękno” zdecydowanie
bardziej w tej gamie jest intensywne. W każdym zakątku kraju można dostrzec jego
czar. Widoczne jest na każdym kroku, w każdym najdrobniejszym szczególe. „Gorzki”
– slumsy, żebractwo, brud; „słodki” – kolory, smaki, magia i klimat miejsca,
atmosfera, ludzie, kultura, chęć życia, uśmiech, krajobraz, architektura …………………………….
Takie właśnie są INDIE.
| Taj Mahal |
| Jaipur, Fort Amber |